Gdy wymarzony książę się nie pojawia, uznają, że lepszy wróbel w garści. „Nie czekać na miłość . Moja koleżanka ma już 37 lat i czeka nadal na miłość. Wielokrotnie jej mówiłam, żeby zaczęła myśleć rozsądkiem, bo zostanie sama, a przecież nikt tego nie chce” – uważa jedna z internautek. Przecież lepiej umrzeć młodo, żyjąc szybko, bez barier. Tu tego pragnie morderca naszych myśli. Byś się poddał, zeszmacił, sprzedając stracił instynkt. Żeby być kimś lub umrzeć, to nie dla mnie desperat. To twoje przeznaczenie, bracie, jak chcesz to strzelaj, daj mi żyć. (Bez problemu) Nie myślę o raju, miłości nie ma dziś. Plik Bobi Nie Ma Miłości Bez Czułości.mp3 na koncie użytkownika l2c4 • folder Bobi • Data dodania: 23 mar 2013 O miłości – album Violetty Villas wydany w 1968 roku w Stanach Zjednoczonych. Album nagrano dla polonijnego Domu Kultury. Villas nie dostała gaży za nagranie tej płyty. Album najprawdopodobniej nagrano w 1966 lub 1967 roku, błędnie podaje się daty 1969 i 1970 rok, gdyż albumy wydane przez Melodię z bliskim numerem katalogowym są Nie istnieje żaden powód do miłości. Paulo Coelho – Alchemik. Bywa, że pierwszej miłości nigdy się nie zapomina, ale ona zawsze się kończy. Paulo Coelho. Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to, żeby był, jaki jest. William Wharton – Tato. Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie…. Nie żałuj czułości całujcałujczułości nie żałujust spacerem pieśćniebywałą rozkosz nieśnakarm zmysłyniechaj gorycz pryśnieaksamitem dłoniwzniecaj BjuMnV. Nie wiem, czy w pełni wyrażę to, I chcę, ale piszę, bo wierzę, że moje upadki i błędy mogą być pomocą i przestrogą dla wielu. Zawsze bolałam nad nie udanym małżeństem moich rodziców. Zamknęłam się w sobie, nie umiałam porozumieć się z rówieśnikami. Ojciec zawsze był zajęty swoimi problemami, zapatrzony w siebie, ciągle się rozczulał nad sobą. Żona i dzieci nic dla niego nie znaczyły. Z bólem stwierdzam, że nadal taki jest, i nic nie wskazuje na to, że się zmieni. Tak jak wielu ojców uważa, że robi dla nas bardzo dużo, bo przecież pracuje i przynosi pieniądze. Teraz, mając 20 lat, wiem, jak moje dzieciństwo zaważyło na dalszym moim życiu. Nie potrafiłam rozmawiać, okazywać uczuć, tego, co myślę - ale walczę z tym i stopniowo idzie mi coraz lepiej. Byłam po prostu zniechęcona życiem, miałam żal do moich rodziców, że nie dali mi tego, czego najbardziej potrzebowałam: czasu, uśmiechu i troski. Beznadzieja, która mnie wówczas ogarniała, przerażała mnie. Teraz wiem, że brakowało mi Boga. Tylko On mógł uleczyć moje zranione serce i zapełnić pustkę w nim. Brak mi słów, żeby wyrazić, jak bardzo kocham Boga i jak bardzo jestem Mu wdzięczna za to, że pomógł mi pojąć wiele spraw, zrozumieć siebie i swój wewnętrzny ból. Na mojej drodze życia Stwórca postawił ludzi, którzy radykalnie zmienili moje myślenie i nastawienie do życia. Zrozumiałam dzięki temu, że również tu na ziemi mam jakąś misję do spełnienia i że nie mogę marnować swojego życia. Uświadomiłam sobie także wiele błędów, które popełniłam, które mnie paraliżowały i ograniczały w działaniu. Już przestałam czekać na to, by ktoś mnie kochał. Najważniejsze jest bowiem to, byśmy to my kochali - i to my musimy wyjść ludziom naprzeciw z miłością. Z trudem przyznaję, że byłam nastawiona na to, żeby brać, a nie dawać. Jeżeli jednak będziemy stale gąbkami wchłaniającymi miłość i żądającymi jej od innych, nigdy zaś nie dającymi jej, dojdziemy tylko do depresji i załamania. Spójrzmy na Chrystusa! On najpierw okazał nam swoją miłość. W momencie śmierci był sam, opuszczony przez przyjaciół i bliskich, odrzucony, znienawidzony i wzgardzony. Ale mimo to modli się słowami: "Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią"... Musimy brać z Niego przykład i kochać mimo wszystko. Nie oczekujmy nic w zamian. Dobro, którym my się dziś dzielimy, wróci kiedyś do nas potrójnie, niespodziewanie. Jednak nie chodzi o dawanie z myślą o nagrodzie. W swoim życiu popełniłam wiele grzechów, zanim na dobre wróciłam do mego Wspaniałego Zbawcy. Przez mniej więcej rok zniewolona byłam przez własne ciało. I w żaden sposób nie mogłam z tym skończyć. Wpadłam w nałóg. Szczerze nienawidziłam siebie za ten wyraz egoizmu. Wiedziałam, że stając się niewolnicą swego ciała, odrzucam Boga, bo zamiast skupić się na Jego miłości, koncentrowałam się na własnej przyjemności. Zadawałam ból mojemu Zbawcy. Ale On jest tak wspaniały, pełen miłości i miłosierdzia, że kiedy z wielką ufnością prosiłam Go o pomoc, wysłuchał mnie i uleczył. Był to dla mnie ogromny cud. Wówczas to zdałam sobie sprawę, że dla Jezusa każdy człowiek z osobna jest najważniejszy. Koniecznie muszę powiedzieć o swojej znajomości z pierwszym chłopakiem, który się mną zainteresował. Znaliśmy się niecały miesiąc. Byłam w obcym miejscu, czułam się bardzo samotna. Wiedziałam, że nic dla niego nie znaczę, że mnie nie kocha i zależy mu jedynie na seksie. Po kilku kieliszkach alkoholu, czując się bardzo samotna, chciałam się tylko do niego przytulić. Ale chłopak jak to chłopak - czy może spokojnie uleżeć, jeśli obok niego znajduje się dziewczyna? Alkohol mnie zamroczył i nie mogłam, nie miałam sił, by go od siebie odsunąć. Niemalże płakałam wewnętrznie. Myślał, że chcę seksu. Nie chciałam. Przecież jest to tylko moment przyjemności. Chciałam odrobiny czułości, zrozumienia, ale on w ogóle tego nie zrozumiał - nie chciał tego zrozumieć... Czy musi być tak, że jak dziewczyna chce się do kogoś przytulić, to od razu chce seksu? Czy nie można spojrzeć na nas, kobiety, w innym świetle? Najbardziej pragniemy prawdziwej miłości płynącej z serca, czułości, ciepłych słów. Czy tak trudno uwierzyć w to, że do szczęścia nie jest nam potrzebny seks? Przecież miłość można wyrazić na wiele sposobów. Przyznaję, że to ja go nieświadomie sprowokowałam. Brak mi słów, żeby to opisać bądź logicznie wytłumaczyć. Wystarczy tylko moment nieuwagi, braku kontroli i już dajemy się skusić. Była to dla mnie trudna próba, która pokazała mi, kim i jaka naprawdę jestem - że nie jestem taką. za jaką się uważałam. Uffl Jak trudno przyznać się do swoich grzechów! Ten upadek nauczył mnie pokory! Teraz już wiem. co Bóg ma na myśli, kiedy mówi, że trzeba zachować czystość. Jedynie czysta miłość czyni seks czymś dobrym. Natomiast koncentracja na samej przyjemności zabija miłość, gdyż jest wyrazem egoizmu. Im mniej ludzie wierzą, tym bardziej szukają zaspokojenia w doznaniach zmysłowych. Aby nas zniewolić, Szatan wykorzystuje momenty, gdy czujemy się samotni, niekochani, i popycha naszą wyobraźnię w sferę seksu. Prawda jest taka, że ciągle i do końca życia musimy się kontrolować, aby nie ulec namowom ciała. Kochajmy tak, jak Nauczyciel miłości, Jezus, nas kocha. Seks w oderwaniu od miłości Jezusa pozostawia pustkę i smutek. Szkoda, że zrozumiałam to dopiero teraz... Zadałam Bogu wiele bólu, ale On pomógł mi moje upadki dobrze wykorzystać -jako lekcję na przyszłość. Zaczęłam się więcej i goręcej modlić, szczególnie za biednych grzeszników, niewierzących i ludzi zniewolonych różnymi nałogami (narkotyki, alkohol, seks). Uzależnienia są bronią Szatana, który chce nas odsunąć od Boga. Nie dajmy mu się! Walczmy ze swoimi słabościami, aby dojrzewać do miłości! Tylko Jezus wie, czego nam trzeba, co nas naprawdę uszczęśliwi, i tylko On może zapełnić pustkę naszych serc. Zaufajmy Mu! Szatan nas kusi nieustannie, natarczywie. Czasy, w których żyjemy, są szczególnie trudne: panoszy się egoizm, nienawiść, zła prasa, jak np. Popcorn, Dziewczyna czy Bravo Girl, zalewa świat, czasopisma pornograficzne są łatwo dostępne. Miłość Jezusa jest jednak potężniejsza od wszelkiego zła. Zapragnijmy świętości, a staniemy się św iętymi. zapragnijmy głębokiej wian i miłości, a to się stanie. Jezus mówi: "O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje. Ja to spełnię" (J 14,14). Oddajmy Mu nasze serca, a On nas poprowadzi! Jezus mówi również: "Szukajcie, a znajdziecie, proście, a otrzymacie, kołaczcie, a otworzą wam" (Łkll,9). Jakże Mu nie wierzyć, skoro obiecuje nam takie wspaniałe rzeczy! Dzisiaj mogę szczerze powiedzieć, że gdyby nie Jezus i Jego bezgraniczna miłość, byłabym strzępem człowieka. Ważne jest to, abyśmy pozwolili żyć Bogu w nas, bo bez naszej zgody On nic dla nas nie może uczynić. Nie chce nas do niczego zmuszać, bo gdyby nas zmusił, nie można by mówić o miłości. Miłość nie zna przymusu. Bóg chce, byśmy sami, z własnej woli wybrali Jego - czyli miłość, bo On jest miłością. Codziennie odmawiam różaniec i Tajemnicą szczęścia. Warto podjąć trud modlitwy, gdyż w modlitwie jest potęga, która nas zjednoczy z Bogiem i odkryje nam sens naszego życia. Ona odmieni nas i całe nasze życie. Pragnę również powiedzieć, że modlę się za Was, którzy popadacie w różne nałogi. Nigdy nie traćcie nadziei, zaufajcie Bogu! On naprawdę Was uleczy, ale musicie gorąco tego pragnąć i głęboko w to wierzyć. Bóg wie, że jest Wam ciężko, że nie dajecie sobie rady, dlatego stoi tuż obok Was i czeka, aż powierzycie Mu się cali. Wierzę, że to bolesne doświadczenie uczyni Waszą wiarę bardzo silną i zmobilizuje Was do wytrwałej walki z podstępnym Szatanem. Ten największy kłamca wmawia nam, że grzech jest dobry. Nie dajmy się zwieść! Ciebie i mnie czeka wiele trudu, ale "Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz 8,31). Chrystus już pokonał Szatana i dlatego w Nim jest nasze zwycięstwo. W szkołach, telewizji i w prasie mówi się tylko o tabletkach antykoncepcyjnych, prezerwatywach i różnych tego typu rzeczach. A przecież wystarczy wstrzymać się tylko na 9 dni, aby uniknąć ciąży. Po co zatruwać swój organizm i czynić współżycie czymś mechanicznym? Często o wielu rzeczach dowiadujemy się za późno. Czy można tego uniknąć? Dlaczego tak mało się o tym mówi? Planujesz budować rodzinę bez Boga, na własną rękę, na swoich zasadach? Potem zauważysz, że wszystko się wali i nic Ci nie wychodzi. Bo bez Boga nie ma miłości. A miłość jest niezbędna. I prawdziwa miłość czyni nas prawdziwie szczęśliwymi. Jedynie Bóg wie, co jest dla nas najlepsze. Jedynie słuchanie Boga oraz życie według Jego zasad, które mogą się wydawać takie staroświeckie, śmieszne w oczach ludzi, może doprowadzić nas do szczęścia. Ludzie drwią z Ciebie, szepczą między sobą, wyśmiewając Twoje zasady. Niejednokrotnie nie chcesz się przyznać do Boga w obawie przed wyśmianiem i odrzuceniem. Nie daj się! Taki jest los każdego wierzącego katolika. Jezus także był wyśmiewany, wyszydzany, znienawidzony, bo nie żył tak jak świat. Ostrzegł swoich uczniów, że to samo ich spotka. Raczej zróbmy tak, aby to niewierzący wstydzili się swojej ograniczoności i ślepoty. Uwierz, że Bóg Cię kocha i że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg z Wami! Wasza czytelniczka Publikacja za zgodą redakcji Miłujcie się!, Numer Specjalny - 2007 Tekst piosenki: Kiedy mnie całujesz,słodko obejmujesz,przez dni parę czuje smak gorących się uśmiechasz,kiedy na mnie czekasz,wiem,że piękne chwile blisko już. Nie ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez namiętności to każda miłość pusta ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez czułych pieszczot brakuje czegoś też,no wiesz. Czule mnie przytulaj,jak dziecinę lulaj,bądź mi nianią,bądź mi dobrą wróżką swych nie żałuj,tylko całuj,całuj i namiętna bądź jak nigdy nikt. Nie ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez namiętności to każda miłość pusta ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez czułych pieszczot brakuje czegoś też,no wiesz.(x2) Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudnoI ciężko sobie wmówić, że życie jest próbąŻe ktoś ułożył ten plan precyzyjnieKiedy odchodzą szybko ci, którzy żyli tak niewinnieCo boli? to, że musisz tkwić bezczynnieFaktów niewoli w wiecznym memento moriWyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nichTwarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonićTwarze z przeszłości spacerują po mej głowietwarze, o których nie chcę i nie umiem zapomniećNiektórych spraw nigdy już nie będę mógł zmienićz nie wszystkimi byliśmy do końca rozliczeniZa mało odwagi by czasem wprost coś powiedziećale ambicja brała górę by zostawić to dla siebieA dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczećżebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszećCo prawda wspomnień nikt nie może mi odebraćale i tak boli, że nie możecie być tu i terazi chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkachpocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwachRazem tak wiele choć obiektywnie prawie wcaleale piękna była każda chwila spędzona razemOdkładam 2HB, gaszę światłokończę frazę i wychodzę na spacertym razem sam przez WarszawęCzasem zrozumieć to wszystko jest tak trudnoI ciężko sobie wmówić, że życie jest próbąŻe ktoś ułożył ten plan precyzyjnieKiedy odchodzą szybko ci, którzy żyli tak niewinnieCo boli? to, że musisz tkwić bezczynnieFaktów niewoli w wiecznym memento moriWyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nichTwarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonićTysiąc osób wyjedzie, tysiąc osób nie wróciTysiąc osób ma sposób, ty nie musisz nic mówićPomyśl o wczoraj, dziś, jutro może nie być nicI niech twoje serce pęka jeśli nie pamiętasz ichZaciśnij dłoń, podnieś skroń dla tych kilku chwilktóre są jak jeden dom, jedna myśl, jeden rytmty, spójrz w oczy matce albo wróć do wspomnieńjedna miłość to coś więcej niż cokolwiekWiem jak było, pamiętam chwile nie snya to czym żyję to doświadczenie nie łzyspal fotografie jeśli mówisz prawdępamiętaj pamięć odbiera kłamcom Bóg za karęZabiera ludzi i twarze by nas nauczyćże śmierć chodzi z życiem w parzeJa idę gdzieś, HiFi Banda jak Metallica - The Memory RemainsCzasem zrozumieć to wszystko jest tak trudnoI ciężko sobie wmówić, że życie jest próbąŻe ktoś ułożył ten plan precyzyjnieKiedy odchodzą szybko ci, którzy żyli tak niewinnieCo boli? to, że musisz tkwić bezczynnieFaktów niewoli w wiecznym memento moriWyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nichTwarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonićNie muszę widzieć ich twarzy na zdjęciach, żeby pamiętaćMyślę o nich i o tym, że nie zdążyłem się odezwaćPrzez okno patrzę w gwiazdy, nad miastem wisi wszechświatpodobno gdzieś tam jest lepsze miejsce niż Ziemia (podobno)Jeśli to prawda, wzrasta prawdopodobieństwoże dzieli nas czas, nie odległośćChoć dzisiaj nic na pewno, otwieram okno, oczy zamyka sennośćSmutek z dymem wylewam z płuca na zewnątrzZnów widzę ich twarze, jakby byli wciąż tuBrak mi słów, każdego z nas osądzi ten sam BógKażdy błądzi tutaj wśród dróg decyzjikażdy chce dążyć do precyzjizapominając gdzie jest celNikt i nic nigdy nie zmieni tego jak jestWiesz? nic, nikt nie przewinie czasu wsteczWidzę ich twarze pośród porozrzucanych zdjęćNie patrzę na nie, w sobie zostawię żywą pamięćOstatnie piętro gdzieś w Warszawie Had Hades Diox, EldoTo na pewno po nas zostanieCzasem zrozumieć to wszystko jest tak trudnoI ciężko sobie wmówić, że życie jest próbąŻe ktoś ułożył ten plan precyzyjnieKiedy odchodzą szybko ci, którzy żyli tak niewinnieCo boli? to, że musisz tkwić bezczynnieFaktów niewoli w wiecznym memento moriWyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nichTwarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonić. Tekst piosenki: Kiedy mnie całujesz,słodko obejmujesz,przez dni parę czuje smak gorących się uśmiechasz,kiedy na mnie czekasz,wiem,że piękne chwile blisko już. Nie ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez namiętności to każda miłość pusta ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez czułych pieszczot brakuje czegoś też,no wiesz. Czule mnie przytulaj,jak dziecinę lulaj,bądź mi nianią,bądź mi dobrą wróżką swych nie żałuj,tylko całuj,całuj i namiętna bądź jak nigdy nikt. Nie ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez namiętności to każda miłość pusta ma miłości bez czułości,nie ma kochania bez całowania,bez czułych pieszczot brakuje czegoś też,no wiesz.(x2) słowa: R. Rouzaud, muzyka: M. Monnot, tekst polski: W. Młynarski Miał swą śpiewkę biedny Jaśi gdy chciał w gościnę wpaśćdoskonalił w głowie swejproste słowa jejAle nigdy nie zanucił,że świat mógłby piękny być,lecz bez miłości nie ma nic,bez niej nie ma nic! Żył Jaś sobie z dnia na dzień,wszystkie smutki ciskał w cień,towarzystwo świetne miał,na jedwabiach nie przyszło mu do głowy,że to wszystko śmieć i pic,bo bez miłości nie ma nic,bez niej nie ma nic! Tworzył Jaś za rymem rym,na salonach dzierżył prym,ale opowiastka tadrugą stronę ma:nie umiała żadna damaromantycznie o nim śnić,bo bez miłości nie ma nic,bez niej nie ma nic! I tak żył Jaś biedny, bonigdy nikt nie kochał go,szczęścia chciał, nie umiał zaśna tę prawdę wpaść,że samotny, niekochanyidziesz w świat jak bierny widz,bo bez miłości nie ma nic,bez niej nie ma nic! Młodzi ludzie, spójrzcie w świat,pijcie swe dwadzieścia lat,takie lata ma się razi przypomnieć czas -nie oglądaj się na Jasia,damę swą w ramiona chwyć,bo bez miłości nie ma nic,bez niej nie ma nic! To już puenta, w puencie zaśzmienia śpiewkę biedny Jaśi ogniście wzywa nas -KOCHAĆ CZAS!

bobi nie ma miłości bez czułości